I think you should leave (Netflix)

Naprawdę, myślę że powinniście skończyć czytanie i iść oglądać na Netflix ten serial, show czy jak to tam nazwać. Musicie iść bo nie mam czasu teraz pisać całego wpisu. Mam lepsze zajęcia. Naprawdę. Mogę na przykład obejrzeć sobie po raz setny któryś sezon Monty Pythona. Albo Simpsonów. Albo 370 odcinka Niezatapialnych, w któych usłyszałem o tym cudeńku. Albo „I think you should leave” chociażby. Bo komu potrzebny blog skoro są takie seriale. Czy, jakby to powiedzieć… szoły?

kadr z pierwszego odcinka – głęboki humor… głęboki, czaicie?

No więdz idźcie. A jak macie awersję do golasów, rzygowin, brzydkich wyrazów, absurdalnych żartów albo śliny to może jednak wybierzcie coś innego. Bo trochę tam tego jest. Ale nie tak, że cały serial, powiedziałbym że maksymalnie 37 procent. Reszta bywa zabawna w taki inny, dziwny, mniej głupkowaty a bardziej krindżowy (może trochę zalatujący The Office) sposób. Bywa też nudnawa i nieśmieszna ale tego jest maks 8 procent, w porywach 9.

Tak jak wspominałem nie mam czasu na pisanie więc… myślę, że powinniście już iść.

Więcej polecanek ode mnie: filmy, seriale, gry, muzyka, książki, planszówki

Comments

comments

close

Lubisz czytać moje wpisy?

Zapisz się na biuletyn - raz na miesiąc dostaniesz powiadomienie o nowych wpisach i niczego nie przegapisz!

Udostępnij na...:
Obserwuj na mediach społecznościowych:
FacebooktwitterpinterestlinkedinrssyoutubeinstagrammailFacebooktwitterpinterestlinkedinrssyoutubeinstagrammail
FacebooktwitterlinkedinmailFacebooktwitterlinkedinmail