ptdc

  • Posłuchaj to do Ciebie #3

    PTDC to (mam nadzieję, że regularny) cykl, w którym polecam dźwięki, jakich ostatnio doświadczyłem lub wróciły do mnie z przeszłości z nową mocą. Jak zwykle mam dla Was kilka propozycji.

    Stampede – Genesis Owusu

    Energia wokalisty się kojarzy mi się z Bobem Vylanem (czyli że dobrze), a sam kawałek jakoś mnie prześladuje od poniedziałku, więc leci do Was (<- 🟢🎵).

    Ghetto Love – Spinerette

    Kolejny lżejszy numer, i to w dodatku dość leciwy. Słuchając go nie powiedziałbym, że ten numer (🟢🎵) ma już prawie dwadzieścia lat, brzmi jakby nagrano go wczoraj.

    Posh – The Pill

    Na koniec bardzo zabawny klip i tekst od The Pills. Taki punkowo-pubowy quickie (🟢🎵) w brytyjskich klimatach.

    Tyle na dziś, polecam się na przyszłość 🙂

    Więcej polecanek ode mnie: filmy, seriale, gry, muzyka, książki, planszówki.

    Image

  • Posłuchaj to do Ciebie #2

    PTDC to cykl, w którym polecam dźwięki, jakich ostatnio doświadczyłem. Dziś mam dla Was trzy bardzo wysmakowane teledyski (albo jak to mówią starzy ludzie – wideoklipy).

    Lovesick – NIIS

    Tutaj może nie ma nic genialnego ale coś w wokalu tej pani jest fajnego, a inne kawałki też warto obadać. Ja poznałem ich przez numer New Pig, ale nie ma do niego video, więc łapcie Lovesick. Tylko nie przy jedzeniu.

    Imodium – Kaada/Paton

    Tu jest trochę oszukaństwo bo ta perełka trafiła do mnie już parę lat temu. Chociaż czy perełka to dobre słowo? Może raczej pigułka… gwałtu – na uszach i oczach – ale jednak raz na kilka miesięcy muszę zażyć dawkę przypominającą.

    Sedated – Lemonsuckr

    Niby nic specjalnego ale ten pieprzony transowy rytm nie pozwala o sobie zapomnieć.

    Więcej polecanek ode mnie: filmy, seriale, gry, muzyka, książki, planszówki.

  • Kilka muzycznych inspiracji na dobranoc

    Nie samą pracą człowiek żyje. Ja przykładowo dużo wolnego czasu inwestuję w poznawanie nowych dźwięków. Zdarza mi się w ten sposób trafiać na fajne teledyski (nie)znanych mi wcześniej grup i wykonawców. Poniżej moje top-ileśtam rzeczy, które ostatnio ujęły mnie dźwiękami i obrazem. Słodkich snów. Ja wracam do pracy :).

    I HATE WHEN GIRLS DIE

    Na początek klimacik Twin Peaks

    Ecca Vandal – Bleed But Never Die

    buja to mnie strasznie

    Lambrini Girls – Company Culture

    Poczuj się jak w pracy

    Morphine – Super Sex

    Po co grać na jednym saksofonie jak można grać na dwóch równocześnie i brzmieć dwa razy lepiej?! Do tego niezapomniany dwustrunowy bas Marka Sandmana i mamy zespół idealny.

    House of Protection – It’s Supposed to Hurt

    miodek w ucho

    Bob Vylan – Northern Line

    już niedługo zobaczę tego misia na koncercie w Pradze więc przypominam, że istnieje