wycieczki
Wisełka ponownie
W celu najodowania i zahartowania naszego dziecka przed zimą wypuściliśmy się na tydzień do Wisełki. Uściślając, żona z koleżanką i dzieciakami pojechały w niedzielę, a mężowie dojechali we środę. Pomijając, że przyjechałem z 39' gorączki i bez dokumentów, na drugi dzień zacząłem brać narko, tfu!, antybiotyki, i przestało mną telepać w okolicach soboty, wyjazd okazał się całkiem udany. Dziewczyny (duże i małe) się nieco zintegrowały, hartowanie było w stylu 'niemazmiłuj' bo lało i wiało przez 90% czasu, a kwatera okazała się bardziej niż fajna (za tę cenę jaką moja żona (przypomnę, że to zakupowiec z zatrudnienia i wykształcenia) wynegocjowała).
Zdjęcia, a jakże, są. Klikać tutaj, oglądać. Dodatkowo nasi znajomi też natrzaskali trochę fotek, więc u nich też sobie popatrzcie.
Jakoś ostatnio mamy szczęście do polskiego morza - rok temu byliśmy w Wisełce, w marcu tego roku w Dąbkach. W tym roku chyba już wystarczy wyjazdów nad morze :).
Weekend na wyjeździe
Dziś garść fotek z weekendu jaki spędziliśmy poza domem. Sobota upłynęła pod znakiem teatrów ulicznych i zwiedzania Goerlitz (stosowne fotki tutaj - http://picasaweb.google....) w towarzystwie pewnej Dzikiej rodzinki. Niedzielę zaczęliśmy od śniadania w Zgorzelcu (naleśniczki palce lizać) po czym ruszyliśmy do Karpacza. Tam spacerek z kolejną rodzinką, nie mniej dziką, nie mniej fajną, na pagórek pod Śnieżką (galeria ze spacerku tu - http://picasaweb.google....).
Zupełnie przypadkiem tydzień wcześniej całkiem innym składem odwiedziliśmy zoo w Goerlitz - całkiem sympatyczne, co można obejrzeć tutaj - http://picasaweb.google....
Nie muszę chyba nikogo zapewniać, że było fajnie i że polecamy takie weekendy każdej rodzince, tak dla higieny ciała i ducha.
Nad morzem w Marcu - Dąbki
Dla wzrokowców - Fotorelacja z urlopu.
Znowu do ostatniej chwili nie byliśmy pewni czy uda się wyjechać na tę wycieczkę. Na szczęście zapalenie oskrzeli Emilki udało się przegonić na czas i ruszyliśmy w drogę. Wyprawa dofinansowana z pracy, więc za niewielkie pieniądze udało się odpocząć tydzień w przyjemnym ośrodku hotelowo-sanatoryjnym Argentyt. Przyzwoite pokoje z łazienkami i przede wszystkim disney channel w TV :). Do plaży jakieś 300m, sama miejscowość o tej porze wyludniona i trzeba było się naszukać otwartej knajpy, ze sklepem już było lepiej. Emila przypomniała sobie morze i plażę, tym razem miała kilka wersji - w deszczu, w słońcu, w śniegu i jeszcze w kombinacjach, np. śnieg plus słońce. Pogoda dała pokaz możliwości krótko mówiąc. Oczywiście niezależnie od pogody i standardu hotelowego było super bo wypoczywaliśmy razem.
Świeradów-Zdrój
| świeradów-zdrój |
Berlin
Byliśmy w ten weekend z przyjaciółmi w Berlinie, co może nie jest wielkim wyczynem podróżniczym, ale:
[img_assist|nid=1210|title=Berlin 2008|desc=|link=node|align=right|width=105|height=140]- wypad był w pełni rodzinny (my i znajomi wyposażeni jesteśmy w bardzo nieletnie dzieciaki),
- pogoda świetnie dopisała (jak na tę porę roku),
- wycieczka pozwoliła nam zapomnieć o codziennych rozterkach młodych rodziców,
- zwiedziliśmy kilka ważnych ulic,
- spacerowaliśmy po nie mniej ważnych placach,
- zobaczyliśmy całkiem sporo jeszcze ważniejszych budynków,
- kibicowaliśmy jakiemuś rodzinnemu maratonowi rolkarzy,
- zrobiliśmy nieco zdjęć ( http://picasaweb.google.... ),
- nasi znajomi również ( http://picasaweb.google.... ),
- wypiliśmy po berlinerku ( http://picasaweb.google.... ),
Czyli chyba nieźle. Wszystko to w jeden dzień, wyjazd o 8 rano, powrót około 23. Polecamy zmotoryzowanym zostawić auto blisko stacji metra, np. my staliśmy na Tempelhofer Damn ( http://picasaweb.google.... )


