reklama
krytycy reklamy kontratakują
Ostatnio ruszyła się nieco dyskusja na temat reklam w blogosferze. Ponieważ codziennie czytuję raczej niewiele blogów, odniosę się tylko do wpisów na netto Marcina Jagodzińskiego, a konkretnie do serii notek, które warto przeczytać:
http://netto.blox.pl/2007/11/wirus-lizusostwa.html
http://netto.blox.pl/2007/11/krytycznie-o-krytykach.html
http://netto.blox.pl/2007/11/blogowanie-czyli-hobby-z-bonusem.html
http://netto.blox.pl/2007/11/pay-per-post-and-get-lost.html
aż wreszcie: http://netto.blox.pl/2007/11/jeszcze-o-blogosferze-i-bilboardach.html
Sementery ad Sense
Cmentarne (Smentarne) AdSense widziałem ostatnio.
dla nieinformatyków – adsense to specjalny system, dzięki któremu reklamy wyświetlane na stronach www są dopasowane do ich treści
Na świeżutkich grobach (sprzed kilku miesięcy, w tym mojego ojca) ktoś porozrzucał ulotki zakładu kamieniarskiego oferującego płyty, pomniki i inne gadżety cmentarne. Sprytny zabieg – większość skrzynek ładnie się już zdążyła zapaść i powoli trzeba myśleć o zastąpieniu kopczyka ziemi czymś solidniejszym. A za pasem święto zmarłych i złoty okres zakładów tego typu.
Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaczników
Dziś notka dla wszystkich sfrustrowanych webmasterów, pozycjonerów lub siecioholików.
Zależy mi na tym, aby komputery a w szczególności internet pomagały ludziom w osiąganiu lepszej organizacji pracy, nauce, rozwojowi. Niestety z coraz większą rezygnacją patrzę jak sieć zmienia się w jedno wielkie zaplecze pozycjonerskie.
Termin zaplecze rozumiem tak, że osoby trudniące się pozycjonowaniem budują strony, którym głównym celem jest promocja aktualnie pozycjonowanej witryny.
Reklama - fascynujący kameleon
Dziś troszkę o mojej obsesji reklamowej. Mam fioła na punkcie karmienia nas paszą promocyjną. Nie znam się szczególnie na temacie, więc jeśli trafią tu jacyś specjaliści – potraktujcie to jako raport z konsumenckiej strony barykady.
- Fascynacja
Siedzę przed telewizorem. Właśnie skończyły się Wiadomości. Moja żona i teść wpatrują się w ekran, ja z nimi. Na co patrzymy? Na reklamę soku owocowego. Widzieliśmy ją już 10 razy, ale i tak patrzymy. Proszki, kremy, podpaski. Czasem ktoś rzuci “O matko znowu ta denna reklama Ariela”... Ale i tak patrzymy.

