stany odmienne
Zapchanie interfejsu We/Wy - mój siecioholizm
Siadając do komputera chce wykonać konkretną pracę. Mam 'mniejwięcej' listę rzeczy do zrobienia i jakiś plan.
Ale najpierw sprawdzę pocztę.
5 minut na wyrzucenie śmiecia (i nie chodzi o spam, tym zajmuje się gmail, raczej o maile na które nie chcę, nie muszę lub nie zamierzam teraz odpowiadać), wrzucenie tego co chcę zarchiwizować do kategorii, przeglądnięcie tych które mnie interesują.
15 minut na odpowiedzi, sprawdzanie poleconych w mailach linków, czasem obejrzenie zdjęć kolegów, którzy donoszą jak im się za granicą żyje i pracuje itd.
Zaczytanie
Dziś pierwszy tekst o odmiennych stanach, jakich czasem każdy człowiek doświadcza. Nie chodzi tu bynajmniej o nirwanę osiągniętą poprzez ogólnodostępne środki odurzające, a raczej odczucia, emocje, doznania, które ciężko sklasyfikować i odtworzyć za pomocą czegokolwiek.
