krzysztof palikowski

jak ryba w webie

Tematyka

rekomendacje rodzina www podróże drupal emilka cms porady film internet społeczeństwo książka co u nas? muzyka co u mnie? praca windows reklama web2.0 felietony bezpieczeństwo opowiadania moje www informatyka sieci społeczne legnica komputer 30 dni bzdury log społeczeństwo sieciowe wakacje
wszystkie kategorie

menu_glowne

  • Autor
    • Publikacje
    • Strony www
  • Kontakt
  • Galerie
    • Zdjęcia Emilki
  • Rekomendacje
    • Film
    • Muzyka
  • Kategorie

dzień 1

palikowski, 11 lipiec 2007 - 6:37am
  • 30 dni

Dzień pierwszy mojej trzydziestodniowej drogi do lepszego i zdrowszego trybu życia. Szczegóły pomysłu są opisane tutaj, a w tym oto ‘podblogu’ będę co jakiś czas opisywał postępy i wrażenia.

Pierwszego dnia nie było wcale najgorzej – wstałem o 5.45 ubrałem się i poszedłęm pobiegać. Przywitała mnie zimna i mokra szarówka. Rozgrzewka (za krótka!) i pierwszy odcinek przez trawiaste (mokro!) pole załatwił mi buty na cacy. W 8 minut dotarłem marszobiegiem do mniej więcej 3/4 długości jeziorka a w kolejne 12, już spokojniej z powrotem do domu. Mój nieprzyzwyczajony organizm protestował jak mógł, a łydki jeszcze wieczorem groziły przy każdym naprężeniu mięśni skurczem. No ale co tam.

Szybki prysznic, kanapka do pracy (przy jej robieniu cieknie ślinka oj cieknie :)) i myk do samochodu. W połowie drogi przez Spaloną przypominam sobie że nie mam okularów, więc wracam się do domu. A niby biorę ginko bilobę czy cuś.

W pracy czas mija szybko – zgodnie z planem jem o 8, 11, 14 małe posiłki i nie czuję głodu. Robota leci dość sprawnie – póki co staram się trzymać jakiegoś szczątkowo zaimplementowanego systemu opartego o GTD, co pomaga w motywacji do opróżniania inbox’a realnego i mailowego.

Po drodze do domu robię małe zakupy na wyjazd. Niesamowite jak człowieka może drażnić zapach jedzenia :). Te wszystkie szynki, sery, pieczywo – ślinka znowu pociekła pełną strużką :).

Do domu wracam punkt 17 – czyli na kolejny posiłek. Niestety kąpanie Emilki przeciąga się i kolację jemy dopiero o 20.50, jutro postanawiam przesunąć o pół godziny pory jedzenia, żeby wieczorem zdążyć wykąpać Emilkę i zjeść na czas.

Co najśmieszniejsze – kładę się o 21.40 i szybko zasypiam. Gdy to piszę jest 7.30 rano następnego dnia. Bez kawy ciężko się rozpędzić, ale pobudka o 5.30, ćwiczenia, prysznic a potem jazda autobusem do pracy nieźle pomaga.

Dziś jedziemy na biwak czterodniowy, nad jezioro w Łagowie. Zobaczymy jak się uda dotrzymywać tego co sobie zaplanowałem w warunkach narażenia na czynniki ‘zmiękczające’ (zjedz kiełbaskę, napij się z nami, nie odź jeszcze spać :)).

Na biwaku planuję przesunąć pory jedzenia na 9 lub nawet 10 – żeby wytrzymać bez jedzenia do późnej nocy ostatni posiłek muszę zjeść jak najpóźniej… okaże się co z tego wyniknie. Następny wpis zapewne w poniedziałek.

Adres trackback do tego wpisu:

http://palikowski.net/trackback/858
  • palikowski - blog
  • Wypowiedz się
  • cytuj

Nowe w dziale Internet

  • Najlepsze forum dla webmastera, webdevelopera
  • Pierwszy LegnITs
  • "Be"-bo ?
  • Nowe idzie w CMS-ach
  • legnITs
  • Mikroblog - na co mi to?
  • Nasza-Klasa - fenomen czy...
  • krytycy reklamy kontratakują
  • Aroundme Powraca
  • Weblisko wegetuje?
więcej

Rodzinne

  • Świeradów-Zdrój
  • Berlin
  • Spódniczka na każdą okazję
  • zwierzaki, weekendy i grille
  • Sobota nieczęsto bywa tak fajna
  • Zarobiony?
  • emilka na nogach
  • Emilka sunie po pilota
  • Sementery ad Sense
  • Wafellini
więcej

Inne

  • Świeradów-Zdrój
  • Za mało czasu? Znajdź sobie jakieś zajęcie!
  • Berlin
  • Wisełka
  • Spódniczka na każdą okazję
  • Chorwacja po raz wtóry
  • zwierzaki, weekendy i grille
  • Webware rusza
  • Sobota nieczęsto bywa tak fajna
  • Zarobiony?
więcej
Kontakt z autorem :: Drupal Polska - społeczność użytkowników
2001-2008 krzysztof palikowski
RoopleTheme