Homosapiens - Big Frank
Kapela homosapiens od lat umykała mojej uwadze. Może myliłem ją z Homo Twist, może za mało o niej się mówi, za mało puszcza w radio (ale jak się ma w samochodzie tylko rmf-fm gdzie leci “najlepsza dla mas muzyka”...), nie wiem.
No nie wiem do cholery dlaczego moi tak zwani znajomi mi homosapiensa nie polecili wcześniej! Pytam się czemu!? Nie gadam z wami!
Może sami nie znają? Trzeba coś z tym zrobić.
Bo moi drodzy radiosłuchacze i muzykomaniacy – homosapiens to przykład rzadkiego w Polsce bytu – a właściwie rzadko spotykanej jakości i oryginalności. Założę się, że pierwszy raz słysząc tę kapelę nikt nie będzie potrafił stwierdzić czy to polskie czy zagramaniczne dokonanie. Za to każdy miłośnik tego rodzaju muzyki powie:
OSZKURNA TO JEST GENIALNE!
Mówiąc o tym rodzaju muzyki mam na myśli przede wszystkim dźwięki wcześniej nagrywane przez Flapjack – w końcu wokalista ten sam, brzmienie znajome, no po prostu ten sam klimat ale bardzo mało wtórności – a więc nie jest to żaden zarzut, raczej komplement.
Dla tych co nie znają Flapjacka (no wiecie co?!), w skrócie – ciężkie, psychodeliczne, dziwaczne granie, melodyjne jak cholera, gitarowe…
A Homosapiens? Myślę że jest trochę mniej dziwacznie za to prościej, bardziej transowo, można się zasłuchać i odpłynąć czy odlecieć... Duża przestrzeń malowana gitarowymi plamami, klawiszami, dużą dozą pogłosów, tajemniczych jazgotów. Bas mocno wysunięty do przodu (czasem wręcz gra jako główny instrument), a wszystko pływa w psychodelicznym sosie. No i ten głos…
Wokal to dla mnie zazwyczaj najważniejszy element w kapeli. Tutaj jest raz szeptany, raz wrzeszczący, często zawodzący lub bardzo delikatny ale co ważne nigdy nie przesłania muzyki, za co należy się jeszcze większa pochwała.
Skojarzenia z innymi kapelami? Np. Queens of the Stone Age, z wokalem Perry’ego Farrela (Jane’s Addiction), czasem trąci nieco Tool’em, czasem czymś zupełnie nieporównywalnym …
Ok, i tak nie obchodzi mnie co myślicie, ja lecę jeszcze trochę poodpływać, zanim zacznę dzień... Jest 7 rano i unoszę się na dźwiękach Homosapiens jak na obłoczku :)
P.S. czytając ten wywiad oraz Ten post po prostu nóż się otwiera w kieszeni… tak dobra muzyka w Polsce nie daje szans nie tylko na godziwe życie, ale nawet JAKIKOLWIEK zarobek!
Krótko mówiąc… chujnia. I tyle chciałem powiedzieć o tzw. Polskim rynku (bazarze?) muzycznym.


Bardzo dziękuję. Ciągle
Bardzo dziękuję. Ciągle żałuje że nie ma już tego zespołu, swego czasu mimo wszystko świetnie rozumiejących się muzycznie ludzi. Pozdrawiam. Nowe demo Flapjacka już prawie skończone. Guezmir
I wlasnie dlatego bardzo
I wlasnie dlatego bardzo dawno temu kupilam ich kasete.
A teraz plyte.
I uwierzcie, dla tej muzyki naprawde nie jest szkoda wydac forsy.
Najwyzsze loty.
Nic dodac nic ujac…
i ciesze sie, ze jest ktos jeszcze na tym swiecie, kto ich slucha i podziwia
U look like Ricardo…
U look like Ricardo…
No tak, Homosapiens, super
No tak, Homosapiens, super kapela. Szczególnie na koncertach dają czadu. Pamiętam ich z koncertu gdzie byli supportem Illusion (oj dawno). Szkoda tylko, że porzadne kapele nie są zauważane przez polski przemysł muzyczny. Oni jednak wolą kiepskich, komercyjnych grajków, choćby na ten przykład Feel (fuj).
Homosapiens! Wspaniała
Homosapiens! Wspaniała kapela!Miałem kiedys "elephant", ale pozyczyłem komuś i oczywiście nie wrócila juz do mnie!Ostatnio zacząłem poszukiwania czegokolwiek zwiazanego z chlopakami z trojamista i nistety udalo zanlezc mi sie tylko 4 kawalki.No,ale dobre i to....Moze wiecie gdzie moge kupic orginal?