"Be"-bo ?
Dziś conieco o bebo.gazeta.pl. Najpierw łyknąłem z Antyweba negatywne nastawienie, że po co nam polskie bebo że niedopracowane itede.
Potem pewna młoda dama zaczęła męczyć mnie o zrobienie strony żeby mogła wrzucać fotki filmiki i muzykę i pomyślałem, kurka, w końcu może się przyda na coś to bebo? Sprawdzić wypadało co jej chcę sprzedać więc rozpocząłem proces rejestracji.
0. najpierw jednak zajrzałem na link pomoc myśląc że znajdę jakieś killer-ficzery i opis bebo.

1. Pierwsza strona rejestracji skromna – i bardzo dobrze, nie zrazi nieinformatyków – każdy z choć odrobiną oleju w głowie da sobie radę,
2. Następna strona już potrafi rozczulić. Masa pól, w danych podstawowych do wypełnienia “Powiedzenie” (ke?), oraz ponownie płeć (zaznaczone jest “kobieta” – mimo że na poprzedniej stronie podałem inaczej), tłumaczenie też jest dość fajne, np. wybierając status związku mamy do wyboru “Nie mówi” (komu?)

a później błąkając się po stronie znajdziemy słodkie “Lecimy!” podczas kopiowania video na nasz profil:

kiedy zaś nasza znajoma doda coś do swojego profilu możemy ujrzeć potworka w stylu:

3. Kolejny bardzo ‘polski’ akcent to komunikatory – do wyboru do koloru, tylko czemu nie ma gg i tlena, a są za to trzy praktycznie nieobecne w Polsce Yahoo, MSN, AIM.
4. po wgraniu fotki wita nas “Skórka-przewodnik dla nowych userów”. Zaczynam się zastanawiać czy zapraszać na bebo kogokolwiek, bo to ‘cuś’ potrafi odstraszyć każdego:

opisy poszczególnych bloków w profilu są chyba dla aptekarzy, nie mówiąc o osobach niedowidzących:

nic to brnę dalej… jest! link do zmiany skórek!
5. No w końcu coś na plus – sporo skór i niektóre nawet niebrzydkie, nawet podgląd jest przed akceptacją, można sobie ulubione zachować (szkoda że listy nie można opublikować ale trudno), całkiem miło.
6. wypełnianie profilu na szczęście jest proste i przyjemne, dodawanie różnych pierdoletów idzie szybko i sprawnie, no może drobne potknięcie przy dodawaniu filmików z youtube – można by oszczędzić dzieciom neo podawanie “http://” z przodu no chyba że telnetem jutub coś też zapodaje?

mozna sobie zatem na profil wrzucić:
- ankietę,
- quiz (minimum 5 pytań),
- video, np. tylko z youtube,
- pomazać po tablicy,
- poprowadzic bloga,
- wrzucać fotki do galerii,
- ładować na profil gadżety (?),
brakuje (mi) tylko wrzucania empetrzy, ale od biedy mozna posiłkować się teledyskami…
próbując wrzucić gadżety (czy przesłyszałem się że miały być te z facebooka obsługiwane?) trafiłem na logiczny komunikat:

a do wyboru tyyyle opcji:

Ok, podsumujmy – po początkowych mieszanych odczuciach moge polecić bebo jako serwis dla wszystkich lubiących mieć swoje miejsce na fotki, video, blog i różne pierdoletki. Jest jeszcze kilka denerwujących bugów/braków:
- gdzieniegdzie dupowate tłumaczenie,
- brak gadżetów dla pl wersji (w wersji globalnej jakieś jednak są),
- brak mp3playera (może będzie kiedyś jako gadżet),
- totalny brak pomocy,
- tragiczna skórka-przewodnik,
- niemożliwa reorganizacja bloczków na profilu,
ale z drugiej strony parę zalet też by się znalazło:
- proste wrzucanie rzeczy na profil, czyli coś dla mniej kumatych,
- dość spory zasób skórek, w tym wiele dla dzieci neo,
No i voila! zostałem bebowiczem. Oto mój profil. Ciekawe jak im (mam na myśli projektantów systemu) pójdzie nakłanianie mnie do aktywności w serwisie :P

